ae696abff7
Kolejka zgloszen i stan glosu polegaly WYLACZNIE na zdarzeniach WebSocket. Zdarzenie potrafi nie dojsc, a polaczenie nie zawsze to sygnalizuje: karta uspiona przez system, chwilowa utrata sieci, przelaczenie z WiFi na komorke. WebSocket nie ma przy tym historii, wiec zgubionego zdarzenia nikt nie powtorzy. Prowadzacy widzial przez to "Nikt nie prosi o glos" przy zgloszeniach czekajacych juz kilka minut i dowiadywal sie o nich dopiero po odswiezeniu strony. Po stronie UCZESTNIKA bylo grozniej: stan pobieral sie RAZ, przy wejsciu na sale. Zgubione zdarzenie o przyznaniu glosu oznaczalo, ze uczestnik nie dowiadywal sie o nim wcale: przycisk zostawal w starym stanie, a mikrofon zamkniety, chociaz uprawnienie po stronie serwera juz bylo. Wyglada to na niedzialajacy mikrofon, a nie na zgubione zdarzenie, wiec szukanie przyczyny idzie w zla strone. Odpytywanie jest DRUGA droga, nie glowna: WebSocket zostaje, bo prowadzacy ma widziec podniesiona reke od razu. Panel odswieza kolejke co 5 sekund, uczestnik swoj stan co 10. Odpowiedz to kilka wierszy albo pojedynczy obiekt, wiec koszt jest znikomy nawet przy duzej sali. Ten sam wzorzec co przy banerach, gdzie front takze nie polega wylacznie na zdarzeniach. Wczesniejsza poprawka (dociagniecie stanu w `onConnect`) lapala tylko jeden przypadek: ponowne polaczenie. Nie pomagala, gdy polaczenie formalnie zyje, a ginie pojedyncze zdarzenie. Co-Authored-By: Claude Opus 5 <noreply@anthropic.com>